„Smak strachu” – Sarah Hillary i świat bezdomnych dzieci

Strach. Uczucie, które towarzyszy nam w wielu życiowych sytuacjach, zwykle tych najważniejszych. Są rzeczy których się boimy, ale nikt z nas nie wyobraża sobie na pewno tego strachu, które czują dziewczyny mieszkające z Harmem…

Przyprowadziła tu ze sobą prawdziwy świat. Zabiła ten sen, właśnie wykrwawiał się na podłogę. Wcisnęła mu lustro przed twarz, pokazała mu, jaki jest naprawdę. I będzie musiała za to zapłacić.

Są takie dzieci, na które niemal nikt nie zwraca uwagi… Pałętają się po ulicach, śpią pod mostami i czasem są niemal niewidzialne. Bezdomne. Zapomniane. Jest jednak mężczyzna, który widzi ich nieszczęście i zabiera je z ulicy, by się nimi zaopiekować. Dopiero w jego domu i to po jakimś czasie dziewczyny orientują się, że nie ma już odwrotu! Dom mężczyzny okazuje się klatką, która kryje straszną tajemnicę i wiele zagadek.

 To nie on jest chory, lecz ja. Każdego dnia moje siły słabną, robię się mniej sobą. Harm wyciera mnie ze mnie swoimi ziemnymi szmatkami i gorącym spojrzeniem.

Poprzednie dwie książki sprawiały, że nie mogłam się oderwać, jednak tym razem niestety jest nieco inaczej. Smak strachu jest ciekawy, ale stanowczo zbyt mało dynamiczny. Liczyłam również na to, że autorka wyjaśni więcej i dowiem się w końcu, co dokładnie się stało między rodzicami Marnie a jej bratem przyrodnim. Zabrakło mi zatem bardziej rozwiniętych wątków obyczajowych, które działałyby jak dodatkowy magnes, przyciągający do lektury. Sam wątek kryminalny jest całkiem niezły, ale… nie mogłam znaleźć tego trudnego do zdefiniowania czegoś, co nie pozwala się oderwać od książki.

 Teraz chowali głowy w ramiona, marszczyli brwi. Wściekali się, że zajmuje miejsce na chodniku, że wpycha swoje brudne stopy w ich na wpół zamknięte drzwi sumienia. Deszcz był pretekstem, by nienawidzić jej bardziej.

Smak strachu na pewno zasmakuje tym, którzy czytali poprzednie tomy. Zawsze jest miło śledzić losy zaprzyjaźnionych bohaterów, a kiedy dochodzi do tego dość ciekawa intryga, to można po prostu czytać, czytać, czytać… Czekam na kolejną część przygód Marnie!

 Bać się najgorszego jest łatwo. Trudniej o nadzieję na lepsze.

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona!

  • Tytuł: Smak Strachu
  • Autor: Sarah Hilary
  • Tłumacz: Agnieszka Brodzik
  • Wydawnictwo: Czwarta Strona
  • Rok wydania: 2017
  • Liczba stron: 520
  • Ocena: 4+/6
Ten wpis został opublikowany w kategorii kryminał, thriller i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>