„Śpij spokojnie”, czyli jak Rachel Abbott nie pozwala na sen

Rodzina Olivii nie ma szczęścia: ciągle któreś z nich spotyka pech, lub ktoś znika bez śladu. Najpierw rozpłynął się w powietrzu pierwszy mężczyzna bohaterki, potem drugi przysporzył ją niemal o zawał serca, a na deser zniknęła ona sama, a wraz z nią dzieci. Liv uciekła z własnej woli, czy ktoś jej pomógł? Skąd się biorą te tajemnice? Czy Olivia na pewno może ufać swojemu mężowi? Dlaczego Robert ciągle kłamie? Na to i wiele innych pytań musicie odpowiedzieć sobie sami.

Do tego zawsze patrzy, obserwuje mnie. Nawet jeśli dzieci robią zabawne rzeczy i mnie rozśmieszają, on na nie nie spogląda. Oczy ma utkwione we mnie i uśmiecha się wtedy, kiedy ja się uśmiecham. Jeżeli wychodzę z pokoju, on wodzi za mną wzrokiem. Czuję, jak się gapi. A gdy wracam, nadal wpatruje się w drzwi, jakby nie spuszczał ich z oka.

Kiedy wydawało mi się, że już coś wiem i niemal dodałam dwa do dwóch, autorka zupełnie zmieniała akcję i robiła ze mnie idiotkę. Wbrew pozorom uwielbiam być w ten sposób obrażana przez literaturę… Im bardziej książka mnie zaskakuje, tym bardziej ją cenię. Tutaj z każdą stroną mnożą się niewiadome, a wiedza, którą otrzymujemy, jest trudna do zinterpretowania. Zbyt mało znamy bohaterów, by móc im kibicować i nie mamy pojęcia, kto jest winny: Robert, Olivia, czy może ktoś zupełnie inny? Jedno jest pewne: wszyscy tutaj kłamią i utrudniają policji odkrycie właściwego tropu. Właśnie tej znajomości bohaterów trochę mi brakowało, ale zostało to zrekompensowane przez zaskakującą fabułę.

Ależ byłam głupia. Weszłam prosto do pułapki, a jej drzwi się za mną zatrzasnęły.

Bohaterowie są wspaniale wykreowani, a wielbiciele twórczości Rachel Abbott odnajdą również swoich ulubionych śledczych i dowiedzą się, co się dzieje w ich życiu prywatnym. Te wątki są tak marginalne, że Śpij spokojnie można czytać bez znajomości innych książek autorki.

A jeśli wcześniej miałam wrażenie, że mnie obserwował, to teraz czułam się jak ameba pod mikroskopem. W byciu obserwowaną dziwne jest to, że nie zawsze wiesz, kiedy to się dzieje. Ale i tak to czujesz.

Moim zdaniem jest to najlepsza książka Rachel Abbott, przede wszystkim ze względu na porywającą fabułę, mnożące się zagadki, świetne napięcie i zakończenie. Przekora i złośliwość to drugie imiona tej książki, gdyż nawet tytuł naśmiewa się z czytelnika, życząc mu spokojnego snu. Tu jednak zupełnie nie ma czasu na sen: trzeba czytać tak długo, aż zrozumiemy bohaterów i znikną wszystkie irytujące niewiadome… Gorąco polecam wielbicielom mocnych wrażeń!

 Za książkę dziękuję Wydawnictwu Filia!

  • Tytuł: Śpij spokojnie (Sleep tight)
  • Autor: Rachel Abbott
  • Wydawnictwo: Filia
  • Rok wydania: 2017
  • Liczba stron: 426
  • Ocena: 5+/6

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii kryminał, thriller i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „„Śpij spokojnie”, czyli jak Rachel Abbott nie pozwala na sen

  1. ~chiyome pisze:

    Dawno nie czytałam thrillera, który mnie zaskoczy i chętnie sięgnę po ten.

  2. ~Tirindeth pisze:

    Też uwielbiam być tak zaskakiwana przez autora :)

  3. ~Edyta S. pisze:

    No to mnie załatwiłaś! :D Kusiła mnie ta książka jak diabli. Ostatecznie kupiłam sobie dwa inne ebooki oraz jedną książkę papierową. Na moich półkach zalega mnóstwo tytułów, a Ty mi tu z taką petardą. Jak ja teraz będę walczyła z przemożną chęcią zakupu tej pozycji? ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>