„Aorta” – Bartosz Szczygielski zaskakuje fabułą i przeraża realizmem

Tragarze odnajdują swoją klientkę martwą w jej własnym mieszkaniu. Dziewczyna ma wyłupione oczy, a pokój dosłownie tonie we krwi. To jednak nie jest koniec niespodzianek! Mężczyźni odkrywają oko w dłoni bawiącego się w pokoju chłopczyka, który po śmierci matki nie jest w stanie wydusić z siebie nawet jednego słowa.

Śmierć obdzierała ze wszystkiego, a zaczynała od godności.

Po tak mocnym i dramatycznym początku obawiałam się spadku dynamizmu w akcji. Na szczęście niepotrzebnie się martwiłam, gdyż Bartosz Szczygielski utrzymał to napięcie aż do ostatniej strony. Dzieje się naprawdę dużo, a autor nie oszczędza swoich bohaterów.

Chłopak odwrócił głowę. Byś widział takie spojrzenia wielokrotnie. Moment, w którym uświadamiasz sobie, że twoje życie jest nic niewarte, a ciało to zbiór połączonych ze sobą świństw.

Dawno nie czytałam tak mocnej książki… Aorta jest brutalna, realistyczna i bardzo męska. Nie mogłam znaleźć lepszego określenia, bo właśnie tak mi się najbardziej kojarzy: z mężczyznami, którzy nie bawią się w gierki, nie owijają w bawełnę, tylko działają. Dlatego książkę czytałam po trochu, żeby ochłonąć. Znajdą się jednak tacy, którzy przeczytają ją jednym tchem, bo fabuła intryguje już od pierwszych stron.

Były takie momenty, w których książka traciła dla mnie moc przyciągania. Mogło to wynikać z tego, że czasem musiałam od niej odpocząć, albo z małej ilości wątków obyczajowych. Jako baba, lubię jak między bohaterami więcej się dzieje, ale nie mogę tego uznać za zbyt dużą wadę, gdyż przecież to zbrodnia i jej rozwiązanie są tu najważniejsze.

Bartosz Szczygielski stworzył bezkompromisowego bohatera: Gabriela Bysia, glinę z krwi i kości, co dodaje książce realizmu. Z ciekawością śledziłam jego losy i podziwiałam go za niesamowitą charyzmę. Na każdej ze stron widać też, jak wielką pracę włożył autor w swój debiut literacki. Postacie są świetnie zarysowane, dialogi ostre jak brzytwa, a język intrygujący i bardzo męski. Nie mam innego wyjścia, jak czekać na więcej!

Za książkę dziękuję Bartoszowi Szczygielskiemu i Wydawnictwu WAB.

  • Tytuł: Aorta
  • Autor: Bartosz Szczygielski
  • Wydawnictwo: WAB
  • Rok wydania: 2016
  • Liczba stron: 396
  • Ocena: 5/6
Ten wpis został opublikowany w kategorii czarny humor, kryminał i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „„Aorta” – Bartosz Szczygielski zaskakuje fabułą i przeraża realizmem

  1. ~Edyta S. pisze:

    Jeszcze powiedz, że autor przystojny. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>