„Odcięci” – duet Fitzek + Tsokos przeraża realnością

Kolejna rutynowa sekcja zwłok… Kobieta zamordowana i okaleczona tak, aby trudno było ją zidentyfikować. Herzfeld zachowuje się tak, jak każdego innego dnia w pracy, do czasu aż znajduje w głowie ofiary kapsułkę z wstrząsającą wiadomością. Jego jedyna córka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie!

Herzweld zamknął oczy i przypomniał sobie koszmar sprzed czterech lat, którego wtórne wstrząsy dopadły go w tej sekundzie i już wiedział, że dla jego córki nie ma już nadziei.

Ojciec oczywiście za wszelką cenę pragnie ocalić swoje dziecko. Trop prowadzi go na odciętą od świata wyspę, na której niespodziewanie odnajduje sojuszniczkę. Od tego momentu akcja gna na złamanie karku, a autorzy torturują czytelników coraz większą ilością niewiadomych.

Linda miała dużo blizn. Większość z była bardziej rozległa od tych na czole i gorzej zaleczona, ponieważ znajdowały się w miejscach, do których nie mają szans dotrzeć żadne maści ani żaden chirurg: głęboko w środku, ukryte w jej tkance psychicznej.

Odcięci to dynamiczna i bogata w zwroty akcji książka. Zwraca przy tym uwagę na to, że wymiar sprawiedliwości, wbrew nazwie, nie jest wcale sprawiedliwy… Autorzy zwrócili na to uwagę już na pierwszej stronie porównują kary za oszustwa podatkowe z karami za gwałty. Pokazali również, jak niebezpieczny i niszczący psychicznie jest stalking. Wiele ze scen może Was przerazić, a nawet obrzydzić realistycznością, nadmiarem krwi lub dokładnością opisu. Michael Tsokos jako profesor medycyny sądowej aż za dobrze wie o czym pisze…

W tej chwili jej wcześniejsze „ja” stało jak wycofany z użytku wagon na bocznicy jej świadomości. Tylko opłakana resztka tego, co stanowiło jej osobowość, wciąż siedziała w pociągu, który pędził coraz głębiej w tunel bólu.

Największym plusem jest tu właśnie dynamizm, który nie pozwala się oderwać od lektury. Autorów można również pochwalić za dobrze nakreślone postacie, szczegóły przy sekcji zwłok i element zaskoczenia obecny zarówno na końcu jak i w środku lektury. Na tym jednak plusy się kończą. Sporo rzeczy zostało tutaj niewyjaśnionych, fabuła jest trochę za mało rozbudowana, a książka zakończona naprędce. Książki Sebastiana Fitzka kojarzyły mi się z solidną, wstrząsającą i głęboko zaskakującą lekturą, jednak tym razem mnie nieco rozczarował. Odciętym niestety brakuje spójności i jest mocno niedopracowana pod względem redakcyjnym.

Połączenie tych dwóch autorów powinno być gwarancją sukcesu, ale książka była chyba pisana w zbyt dużym pośpiechu. Mimo wszystko polecam ją wszystkim tym, którzy lubią wartką i zaskakującą akcję. Ja z przyjemnością obserwowałam zmagania ojca, pragnącego uratować własne dziecko.

Za książkę serdecznie dziękuję Księgarni Matras! Znajdziecie ją w dobrej cenie pod tym linkiem:


http://www.matras.pl/odcieci,p,259546

  • Tytuł: Odcięci
  • Autorzy: Sebastian Fitzek, Michael Tsokos
  • Wydawnictwo: Amber
  • Liczba stron: 350
  • Rok wydania: 2016
  • Ocena: 4+/6
Ten wpis został opublikowany w kategorii kryminał, thriller i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>