„Nie oddam szczęścia walkowerem” – Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż

Jak to jest z tym szczęściem? Trzeba go szukać, czy samo przyjdzie? Jedno wiadomo na pewno – nie można oddawać go bez walki! Do takich właśnie wniosków doszły autorki recenzowanej przeze mnie książki.

I wtedy świeżo odzyskany spokój się oddalił. Uśmiechnęłam się obcym, nieswoim uśmiechem, którego sama nie potrafiłam zinterpretować. Twarz Jerzego wykonała podobny zabieg mimiczny (…). A ja już wiedziałam, że zwrotnica została przedstawiona i mój los potoczy się innym torem.

Jagoda i Malina – dwie nieszczęśliwe kobiety. Każda z nich ma już serce pełne blizn i przykrych doświadczeń. Jedna po rozwodzie, druga w nieszczęśliwym małżeństwie pozbawionym czułości. Kobiety łączy wspólna przeszłość i przyjaźń, wznowiona dzięki przypadkowemu spotkaniu w lumpeksie. Łączy je również macierzyństwo oraz nagłe motyle w brzuchu spowodowane przez nowego mężczyznę… Niestety, w ich przypadku związek z nowymi wybrankami serca jest jednak wątpliwy moralnie i oznacza tylko jedno – romans i spotkania w tajemnicy przed światem.

Szewc bez butów chodzi – ustawiam czytelniczki do pionu, besztam, każę, daję rady nie od parady, wspieram rozumiejąco, do serca przytulam. A po godzinach – wszystko nie tak, nie tak, nie to… (ostatnie zdanie to fragment piosenki i chociaż autorki o tym nie wspomniały, to ja Was zapraszam do posłuchania pięknego utworu Katarzyny Groniec o tytule „Sztuczny miód”).

Książka ma ciekawą formę maili wymienianych między przyjaciółkami. Nie da się ukryć, że fabuła porusza i prowokuje do zastanowienia się nad tym co jest dobre, a co złe. Co bowiem ma zrobić człowiek, który jest skrajnie nieszczęśliwy we własnym małżeństwie, a na swojej drodze nagle spotyka niemalże spełnienie marzeń? Czy ma wtedy prawo do bycia szczęśliwym, ale z kimś innym? Zastanawia również trwałość tego nowego szczęścia i jego konsekwencje, których przecież nie da się uniknąć… A może to szczęście jest tylko działaniem hormonów, wyobraźni i kobiecych marzeń?  Książka budzi skrajne emocje – z jednej strony życzymy dobrze naszym bohaterkom, ale z drugiej strony denerwujemy się ich zachowaniem i lekkomyślnością.

Jakże to oklepane, harlequinem z daleka pachnące, takie bardziej wyszukane epistolograficzne disco polo, pomyślałam, coraz bardziej zła na własne ciało, które mimo tej pogardliwej oceny nie chciało zobojętnieć, utrzymując podwyższoną lokalnie temperaturę i ogłaszając erotyczny alert.

Nie oddam szczęścia walkowerem jest udanym debiutem dwóch redaktorek. Kobiety poruszają trudne tematy i trafiają do kobiecych serc. Jestem pewna, że ta lektura sprawi czytelniczkom wiele przyjemności ze względu na poruszane w niej tematy, rozterki, ogrom emocji, ale również poczucie humoru i piękny język. Bo czy można oddać własne szczęście i ze łzami w oczach poświęcać się dla innych? Chyba nie.

 

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.

  • Tytuł – Nie oddam szczęścia walkowerem
  • Autor – Agnieszka Jeż, Paulina Płatkowska
  • Wydawnictwo Czarna Owca
  • Ocena – 5/6
Ten wpis został opublikowany w kategorii literatura kobieca, polscy autorzy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „„Nie oddam szczęścia walkowerem” – Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż

  1. ~Dalestryj pisze:

    fajnym stylem pisane

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>