„Najgorszy człowiek na świecie” – Małgorzata Halber

Bywają takie książki, których się nie zapomina – zapadają głęboko w pamięć i zajmują specjalne miejsce w naszych sercach. Jedną z takich książek jest dla mnie na pewno Najgorszy człowiek na świecie… Historia opisana przez Małgorzatę Halber poruszyła moje najczulsze struny – wzruszyła, przeraziła i zmusiła do refleksji…

najgorszy człowiek na świecie recenzja kto czyta nie pyta Małgorzata Halber

Skąd jednak aż tyle uczuć? Najgorszy człowiek na świecie, to historia napisana znaną nam wszystkim z telewizji bądź radia – Małgorzaty Helber. Pewnie wielu z Was kojarzy ją z VIVY jako wyluzowaną, sympatyczną i pewną siebie dziewczynę. Jak się można przekonać czytając tę książkę – to były tylko pozory. Otwarcie opowiada o tym, że była uzależniona od alkoholu, a później również od marihuany. Zdziwieni? Bo właśnie tak często wyglądają osoby uzależnione – normalnie! Potrafią być zabawne i otwarte, ale często w środku czują się zupełnie inaczej… Dzięki tej książce macie szansę „wejść do głowy” Krystyny – osoby uzależnionej i niepewnej siebie kobiety, która ukrywa swój alkoholizm przed całym światem. Dzięki historii opisanej przez autorkę lepiej zrozumiecie nie tylko zagadnienie alkoholizmu, ale również samych alkoholików czy narkomanów.

Jakbym nie mogła uwierzyć, że oto ja, Krystyna alkoholiczka i narkomanka w zielonych baletkach, z wyższym wykształceniem i szalonymi pomysłami, piekąca piękną szarlotkę, znająca słowo „indyferentny” i bawiąca konwersacją inteligentne osoby, zostałam zgarnięta najebana do suki wprost z asfaltu.

Kiedy czytałam Najgorszego człowieka na świecie miałam nieodparte wrażenie, że grzebię w cudzym życiu… To tak, jakbym otworzyła czyjś pamiętnik, a raczej dosłownie zajrzała do jego głowy, wspomnień, myśli a nawet uczuć. Na każdej ze stron wyczuwałam szczerość, a na niektórych również ból, strach i dojmujący brak wiary we własne siły. Nie można jednak powiedzieć, że książka jest lub nie jest o Małgorzacie Halber. Jest jej tam na pewno bardzo wiele, ale przecież zawsze tak jest, że autor umieszcza w książce cząstkę siebie. Mam wrażenie, że w tym przypadku owa cząstka jest wyjątkowo duża. Narratorka i główna bohaterka – Krystyna, w znacznej mierze przypomina autorkę – te same studia, zainteresowania, wykonywany zawód… W jak dużym stopniu mamy tutaj do czynienia z elementem biograficznym? – na to pytanie zna odpowiedź tylko autorka i niech tak pozostanie.

Tak jest z każdym nałogiem.

Tak wygląda mechanizm.

Powtarzanie, żeby czuć się doskonalej.

Potem jest już tylko nie wyobrażanie sobie, że bez czegoś w ogóle można.

Dlatego ciężko przestać.

To rozumie każdy, kto jest moim bratem i siostrą w nałogu. Nie tylko w piciu.

W odchudzaniu, chodzeniu na solarium, graniu na komputerze, kompulsywnym seksie, zakupach, wygrywaniu pieniędzy.

Bardzo trudno było mi wybrać dla Was cytaty, jednak nie dlatego, że nie mogłam znaleźć nic ciekawego, lecz dlatego, że zbyt wiele fragmentów budziło mój zachwyt! Małgorzata Halber ma prawdziwy (jeszcze lekko nieoszlifowany) talent. W tekście wyczuwa się ironiczne poczucie humoru, wysoką inteligencję oraz dużą, wręcz poetycką wrażliwość. W którymś z wywiadów autorka przyznała, że w innym życiu pewnie zostałaby artystką, aby obcować ze sztuką i ową sztukę tworzyć. Mam wrażenie, że już tworzy, ale słowem! Oczywiście – książka bywa chaotyczna, a zdania nie do końca poprawnie skonstruowane. Pokażcie mi jednak kogoś, kto potrafi w pełni gramatycznie i poprawnie opowiedzieć coś, co jest pełne emocji, bólu, krzywdy i wspomnień! W takich momentach „wylewamy” z siebie to, co chcemy powiedzieć, bo już mamy w głowie następne zdania naszej trudnej historii. A ta historia jest bardzo trudna i (o czym świadczą słowa autorki) przynajmniej częściowo zgodna z prawdą, a tym samym trochę autobiograficzna. Nie wiem jak Wy, ale ja bym nie potrafiła sucho opowiedzieć o krzywdach, które mnie spotkały – o niepewności, depresji, niskiej samoocenie, a tym bardziej o  uzależnieniu i własnych błędach… Ta nieidealność tekstu jest zatem swoistą zaletą książki, gdyż pozwala mocniej wczuć się w sytuację bohaterki.

Kiedy po całych dniach w swoim mieszkaniu nagle gdzieś wychodziłam wieczorem, okazywało się, że jestem kimś innym niż osoba, którą znam od środka. Zaczęłam wierzyć, że każdy z nas jest na zewnątrz negatywem tego, co ma w środku. Im bardziej jesteś podszyty poczuciem, że ktoś ci nadepnie na kapcie albo zabierze kubeczek i nikt nie ma ochoty cię słuchać, tym głośniej będziesz wrzeszczeć na zewnątrz. Wychodziłam i nagle z osoby typu depresyjna nastolatka na czarno zamieniałam się w jakąś lwicę salonową, która przemawia łaskawie i górnolotnie, i wszyscy myśleli, że jestem zarozumiała, podczas gdy ja w środku myślałam, że mnie nie ma w ogóle, ewentualnie szukam swojej matki gdzieś po łąkach i mam trzy lata.

Ta książka jest pełna realizmu i niezmiernie aktualna. Zdaję sobie sprawę z tego, że coraz więcej młodych ludzi (mam tutaj na myśli również dzieci ze szkół podstawowych), bardzo wcześnie zaczyna swoją przygodę z alkoholem czy papierosami. Najpierw robią to, żeby zaimponować rówieśnikom, a później robią to już tylko dlatego, że inaczej nie potrafią. Takie są uzależnienia i Małgorzata Halber bardzo dosadnie nam to opisuje.

Nie chciałabym żebyście mnie źle zrozumieli… Ta książka nie jest wyłącznie historią kobiety, która walczy z uzależnieniem. Odnajdziemy tutaj również swoisty przewodnik po terapii – opis spotkań AA, rozmów z psychologiem itp. Możemy zatem zrozumieć uzależnienie, dotknąć go, poznać jego przyczyny, wejść „do głowy” kogoś, kto był uzależniony, poznać metody terapii, przekonać się jak należy postępować, kiedy ktoś z naszych najbliższych zaczyna mieć ten problem i poznać odpowiedzi na parę innych, równie istotnych pytań.

Najgorszy człowiek na świecie, to książka którą polecam KAŻDEMU! Nie ważne, jakie gatunki literackie preferujesz, nie ważne jaki wykonujesz zawód, a nawet nie ważne w jakim jesteś wieku! Ta pozycja prowokuje do myślenia i pozwala lepiej zrozumieć nieco inny świat – świat osoby uzależnionej. Oczywiście – nie zawsze zachwyca, ale jest jednym z bardziej udanych debiutów, jakie czytałam.

 

Za książkę z całego serca dziękuję księgarni internetowej MATRAS! :)

 

  • Autor: Małgorzata Halber
  • Tytuł Oryginału: Najgorszy człowiek na świecie
  • Język Oryginału: Polski
  • Liczba Stron: 350
  • Rok Wydania: 2015
  • Numer Wydania: I
  • ISBN: 9788324026630
  • Wydawca: Wydawnictwo Znak Literanova
  • Oprawa: Miękka
  • Miejsce Wydania: Kraków
  • Ocena:  5/6
Ten wpis został opublikowany w kategorii czarny humor, literatura kobieca, polscy autorzy i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na „„Najgorszy człowiek na świecie” – Małgorzata Halber

  1. ~Agnieszka pisze:

    Nie znałam tej książki. Autorkę mniej więcej kojarzę.
    Być może kiedyś przeczytam tę książkę. Dziękuję za polecenie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

  2. ~Marta pisze:

    Mam tę książkę w planach, jednak spotkałam się też z negatywnymi recenzjami. Zobaczymy jakie wrażenie na mnie zrobi. Mną ostatnio wstrząsnęła książka Milion małych kawałków Jamesa Freya.

    • Dama Karo pisze:

      Na taką „wstrząsającą” lekturę trzeba mieć po prostu nastrój. Ja się spotkałam z alkoholizmem wśród znajomych, a książka Halber wydaje się szczera i bolesna. Ciekawe, czy Ci się spodoba! :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>